Maroko. Przewodnik Ilustrowany

   Wciągu wieków Europejczycy z lubością straszyli się nawzajem opisami Maurów, a pierwszych turystów i handlarzy wybierających się do Maroka ostrzegano przed leniwymi i nieprzewidywalnymi muzułmanami.

Sir John Drummond Hay, konsul brytyjski w Tangerze w 2. poΠowie XIX w., tak oto w jednym zdaniu scharakteryzował Marokańczyków:
„Maurowie są wcieleniem wszystkich możliwych ludzkich przywar”.

Stereotypy
    Niektóre z zachodnich uprzedzeń i truizmów, nieco złagodzone pochwałą marokańskiej gościnności i umiłowania wartości rodzinnych, przetrwały do dziś. W powszechnym mniemaniu Marokańczycy są szowinistami, fatalistami i hedonistami w jednym, jednak biorąc pod uwagę etniczną różnorodność tego narodu, można tę opinię uznać za szkodliwy stereotyp.
   Berberowie, ludność tubylcza, nadal zamieszkują górzyste i pustynne części kraju, dokąd przenieśli się po pierwszych najazdach arabskich; w miasteczkach i miastach na równinach zwykle spotyka się Arabów. Berberowie dzielą się na wiele odłamów, wśród których są: Kabylowie, Szauja, Rifenowie, Braber (Imazighen), Szilha, Mzabici, Zenata i Tuaregowie. Ich pochodzenie nie zostało do końca wyjaśnione, a liczne teorie nie wykluczają, że marokańska ludność autochtoniczna ma korzenie europejskie (prawdopodobnie z powodu często spotykanych jasnych włosów oraz niebieskich i zielonych oczu).

Rzekomą przepaść między Arabami i Berberami uważa się dzisiaj za mit rozpowszechniany w czasach protektoratu, mający usprawiedliwić politykę kolonialną i pokonać opór ludności. Współcześni Marokańczycy wywodzą się od Berberów, Arabów i czarnoskórych Afrykańczyków (potomków niewolników sprowadzonych z Mali za panowania Sadytów), co widać w różnorodności ich rysów. Na terenach wiejskich zamieszkiwanych tradycyjnie przez Berberów nieczęsto spotyka się skupiska ludności arabskiej – np. w Erfudzie (Erfoud) w górach Tafilalt czy w Tamegrut (Tamegroute) w dolinie Dara (Draâ). Tutaj kobiety noszą czarne haik i odsłaniają zaledwie jedno oko, w przeciwieństwie do Berberek, które bardzo lubią kolorowe stroje, ale mimo to oba plemiona mają wiele wspólnego.
    Kiedy Berberowie przyjęli islam, dostosowali go do swoich obyczajów. Mimo że ta religia nie uznaje pośredników miedzy Bogiem a człowiekiem, w Maroku jest mnóstwo charakterystycznych grobowców o białych kopułach (kubba), gdzie spoczywajà święci mężowie (marabuci), do których pielgrzymują chorzy i potrzebujący. W rzeczywistości kobiety prędzej odwiedzą grób świętego, czy nawet święty strumień lub drzewo, nie pójdą się pomodlić do zdominowanego przez mężczyzn meczetu. Potrafią całymi tygodniami koczować przy kubbie, modląc się, opłakując zmarłego lub po prostu wspólnie spędzając czas.